Konkurs – Antoine. Król fryzjerów, fryzjer królów.

1-kopiowanie-6

Jesień to okres wprost stworzony do powolnego sączenia kawy/herbaty i doceniania uroku lektur. Choć czasu na czytanie nigdy nie mam wystarczająco wiele – w wolnej (stanowczo zbyt krótkiej chwili) udaje mi się otulić się szczelnie opowieściami. Im więcej w nich barokowego przepychu, blichtru i oderwania od codzienności – tym (ostatnio) lepiej.

Udało mi się nadrobić czytelniczą zaległość – przeczytać biografię słynnego polskiego fryzjera Antoniego Cierplikowskiego, znanego w Paryżu, gdzie działał pod przydomkiem Antoine.

Ten self – made man pokonał długą drogę od prowincjonalizmu Sieradza do ogromnego bogactwa i splendoru paryskich salonów, by wreszcie… powrócić do punktu wyjścia. Tworząc ikoniczne fryzury, rewolucjonizując fryzjerskie standardy – niezwykły esteta w czasach jemu współczesnych – zaskarbił sobie sławę większą niż Coco Chanel. Działalność Króla fryzjerów, rewolucjonizująca gusta –  w dużym stopniu wpłynęła na przewartościowania w postrzeganiu piękna –  czyniąc z fryzury na chłopczycę – la garçonne ideał estetyczny i przedmiot pożądania wielu kobiet. Osiągnięcia Antoine’a popadły w zapomnienie, by, za sprawą książki Marty Orzeszyny, zostać przywrócone pamięci zbiorowej.

Biografia Cierplikowskiego to fascynujący portret człowieka o nieposkromionej wyobraźni, skłonności do ekstrawagancji i eksperymentatorstwa, wpisany w kontekst burzliwych czasów, które położyły podwaliny tworząc normy niezbędne do ukształtowania współczesnego świata mody.

Niezwykła historia skromnego, zahukanego chłopca, który ze swej odmienności i wrażliwości na wszystko, co niepospolite, delikatne, nieosiągalnie ekskluzywne potrafił uczynić wielki atut – to pasjonująca narracja – wprost gotowy scenariusz pełen zwrotów akcji i szczęśliwych trafów. Świetny „umilacz” i „poprawiacz” humoru, gdy za oknem ciemno.

Trudno się oderwać, ciężko znaleźć usprawiedliwienie dla zaniechania w spełnianiu swoich marzeń po tej, dodającej energii, lekturze. A ponieważ tym, co dobre miło się dzielić – przygotowałam dla Was zadanie!

3-kopiowanie-5

Konkurs

Jeśli macie ochotę wraz z Antoinem przebyć niezwykłą drogę obfitującą w szczęśliwe zrządzenia losu i wiele odwagi – odpowiedzcie w komentarzu pod tym postem na pytanie:

Jakie „talizmany” warto zapakować do walizki wybierając się w podróż w jedną stronę?  

Odpowiedź, która najbardziej mnie ujmie zostanie nagrodzona egzemplarzem niezwykłej książki, która ukazała się nakładem wydawnictwa Znak.

Pamiętajcie, by polubić Pauline Journal na Facebooku. Jest to konieczny warunek wzięcia udziału w konkursie!

 

Wyniki 

Książka frunie wprost do Anieli M., ale Nulek również otrzymuje ode mnie niespodziankę :). Bardzo proszę o maile z Waszymi adresami i dziękuję za piękne wypowiedzi!

 Regulamin konkursu:
1.Organizatorem konkursu jest właścicielka bloga paulinejournal.pl
2.Konkurs trwa od 24 października 2016 do 31 października 2016 roku; Wynik zostanie podany do publicznej wiadomości na blogu organizatora konkursu w ciągu 5 dni od zakończenia konkursu.
3. Nagrodą w konkursie jest egzemplarz książki „Antoine Cierplikowski. Król fryzjerów, fryzjer królów”
 Zasady konkursu:
  1. Warunkiem uczestnictwa jest:

    Polubienie bloga Pauline Journal na Facebooku oraz dodanie pod tym postem we wskazanym terminie komentarza z pisemną odpowiedzią na pytanie : Jakie talizmany warto zapakować do walizki wybierając się w podróż w jedną stronę?  

  2. Każda osoba może wysłać dowolną ilość zgłoszeń.
  3. Wyboru dokona organizator konkursu biorąc pod uwagę kryteria takie, jak:
  1. Kreatywność
  2. Oryginalność
Zasady dodatkowe
1.Wysyłka nagrody możliwa jest na terenie Polski.
2. Nagroda nie podlega wymianie na ekwiwalent pieniężny.
Ochrona danych osobowych
1. Zgłoszenie do konkursu jest równoznaczne z wyrażeniem zgody na zasady Konkursu zawarte w niniejszym regulaminie.
2. Dane osobowe uczestnika konkursu będą przetwarzane wyłącznie do celów związanych z organizowaniem Konkursu przy zachowaniu zasad  określonych w ustawie o ochronie danych osobowych (Dz. U. z 2002r. Nr 101,poz. 926).
 3. Ograniczone dane (imię) dotyczące autorów prac nadesłanych na konkurs mogą być publikowane na stronie internetowej organizatora
 Inne postanowienia
1.Wysłanie Zgłoszenia uczestnictwa równoznaczne jest z akceptacją niniejszego regulaminu.

2-kopiowanie-4

bez-nazwy-1

 

Fascynacje.

Wbrew pozorom październik jest dobry!  Przyniósł mi wiele estetycznych odkryć, które wniosły nieco romantycznej aury do zziębniętej codzienności! Udało mi się trochę odczarować chłodne i mgliste dni.

Październikowe fascynacje:

Jesień to czas ożywiania francuskiej melancholii przy pomocy szminek w odcieniach nasyconych czerwieni i wina. Korespondują świetnie z grubymi szalami, płaszczami, rękawiczkami i dodatkami w stylu boho.

Pomadka Chanel Rouge Allure Velvet 59 Rouge Audace to, w moim odczuciu, pierwsza matowa pomadka, która tak doskonale stapia się z wargami (bez żadnych nieszczęsnych podkreślonych skórek). Mogę jej używać nawet w chłodne dni bez konsekwencji w postaci przesuszonych warg! Pozwala też przepięknie wystopniować efekt nasycenia i krycia. Już jedna warstwa (wklepana delikatnie palcami) daje bardzo lekkie wykończenie (portretowe foto na końcu wpisu). Zaś nałożona bezpośrednio na wargi – zaskakuje niesamowitą głębią koloru i  intensywnym „scenicznym” efektem (foto dopiero się pokaże ;)). Doskonała na co dzień i  jeszcze lepsza do wieczornych makijażowych ekstrawagancji. Za sobą mam wiele eksperymentów jeśli chodzi o matowe szminki – dotychczas nie znalazłam lepszej alternatywy.

chanel-rouge-allure-velvet

chanel-pomadka-rouge-allure-velvet-59

Kolekcja Triumph Beauty Full. Modele przepiękne, bardzo romantyczne, świetnie wykończone i zapewniające niesamowity komfort noszenia.  Uwielbiam niezmiennie. 

hagi-peeling

Produkty Hagi – polskiej marki wytwarzającej kosmetyki naturalneAbsolutny zachwyt!  Przepięknie pachną, są wydajne, doskonale nawilżają i spełniają swoje zadania. Naturalny cytrusowy scrub z olejem konopnym i makadamia, mydła z przyprawami korzennymi i peelingiem makowym – bez reszty zdobyły moje serce. Ich składy czarują bogactwem olejków, przepięknie pachnącymi drobinami przypraw czy obecnością maku jako „złuszczacza”. Zwłaszcza peeling zostanie ze mną długo długo długo.

hagi-mydla

hagi-eco

hagi-naturalne-kosmetyki
hagi-naturalny-cytrusowy-scrub

Książka października – długo wyczekiwana przeze mnie publikacja wspomnień Patti Smith – Pociąg linii M, które ukazały się nakładem wydawnictwa Czarne. Po zachwycających, niezwykle klimatycznych Poniedziałkowych dzieciach – moje czytelnicze oczekiwania (i oczekiwania mojej wyobraźni) urosły ogromne. Patti jest dla mnie nie tylko ikoną muzyczną, ale także, choć wyrosłam już z idolatrii – wzorcem osobowym. Pozostaje niezwykle inspirującą, mądrą postacią, której życie zataczało najróżniejsze krzywe i mniej poskręcane linie układające się w fascynujące opowieści.

pociag-linii-m
patti-smith-pociag-linii-m

portret

portretowe