Przyprawy styczniowych dni





W nowy rok wchodzę… z apetytem (wręcz głodem) nowego. Do nadania życiu smaku wykorzystuję piękno zamknięte w drobiazgach i najróżniejsze małe rytuały, które rozgrzewają ducha, gdy na dworze skwierczą i skrzą się mrozy. 

Towarzyszy mi oczywiście herbata z imbirem, dużo goździków i cynamonu, chili oraz zioła, ale prawdziwą przyprawą, dodającą energii, są też maleńkie odkrycia wynikające z potrzeby otaczania się pięknem i… pachnidłem.

Jest w tym trochę wiary w czary i obrzędy, skarby świata roślin, ale…wszystko działa!

Zapraszam na przegląd przypraw styczniowych dni!

Więcej

Witaj Nowy Roku!


Rok 2016 przyniósł mi wiele niespodzianek i zadziwień. Niektórymi z nich podzieliłam się z Wami na blogu, ale ta najistotniejsza część pozostała w sferze mojej prywatności. Zawdzięczam ją niezwykłym ludziom i naszym wspólnym momentom, inspirującym nocnym i dziennym rozmowom. 

Więcej