Klasyki. Pewniaki.

Dzisiaj moje najdrobniejsze, najpiękniejsze. Codziennie, zawsze, pod byle pretekstem, lubię ich dotyk. W roli głównej: marki, którym jestem wierna i rzeczy, które niezwykle często noszę przy sobie – kolczyki Anny Orskiej oraz maleńki portfelik Mako bags.  




Asymetria, odwaga. Kolczyki z kolekcji Bali.

Znajomi, którzy mnie widzą na co dzień, wiedzą, że każda okazja jest dla mnie dobra, by je założyć.

Dzienne czy wieczorowe? Umiar? Oj tam, oj tam.

Już od kilku lat zachwycają mnie kolejne kolekcje biżuterii Anny Orskiej. Doceniam projekty odważne, eksperymentalne i te klasyczne, niepozbawione odniesień do tradycyjnych, konwencjonalnych biżuteryjnych form. We wzorach tworzonych w pracowni Anny Orskiej wiele jest wizualnej erudycji – pomysłowego wykorzystania ornamentów, motywów z kultury wysokiej i popularnej, świata fauny i flory.

Zaskakuje mnie różnorodność inspiracji i motywów, przekonuje zabawa skalą elementów i kontrastami w opracowaniu faktur oraz dobór materiałów. Każda kolekcja ma odmienny charakter – filigranowe, subtelne drobiazgi kontrastują z ciężkimi formami, ażurowe elementy przeciwstawiają się masywnym bryłom. Można przebierać i wybierać.

To biżuteria precyzyjnie i solidnie wykonana, wyróżniająca się pod względem koncepcji i ładunku skojarzeń, które w sobie niesie. Najbliższe mojej wyobraźni są zwłaszcza dwie kolekcje: Nepal i Bali. Źródłem dla nich były doświadczenia, impresje z podróży projektantki, ale również wiedza i umiejętności lokalnych rzemieślników, z którymi współpracowała przy wykonaniu elementów 

Wybrałam asymetryczne kolczyki z motywem rozety wykonane z rogu, mosiądzu i srebra. Podoba mi się paradoks, który tworzą: wprowadzają zarazem harmonię i element zaskoczenia, dysonans.

Nie należą do najtańszych dodatków, ale dla mnie to inwestycja „w uczucia” i na lata. Wiem, że niewiele czynników jest nas w stanie rozłączyć. 

Mam też bardzo pozytywne doświadczenia sprzed lat związane z  naprawą bransoletki, którą przypadkiem uszkodziłam.  Byłam zachwycona profesjonalizmem, szybkością w jej „leczeniu” i super-uprzejmą atmosferą towarzyszącą obsłudze „zaistniałej sytuacji”.

Kolczyki, wisiorki, bransoletki, naszyjniki, przypinki etc. to mini – opowieści, które zapadają w pamięć, zaskakują, czasami mają w sobie coś „charakternego”, prowokującego, dowcipnego czy nawet surrealistycznego. Oto biżuteria dla estetów, dla odważnych,  dla niespokojnych duchów, dla wyczulonych na siłę detalu, dla eksperymentatorów, dla ludzi z poczuciem humoru. I dla mnie też!

Mniej – więcej. Portfelik Mako.

Zawsze myślałam, że muszę z sobą nosić portfel – „prawie że piórnik”. Wiecie, taki z milionem przegródek, miejsc na karty te i inne, stref kart kolejnych, bo gwarancyjnych, paragonów pierwszej potrzeby i najważniejszych śmieciuszków, którymi obrastam, i które w chwili autokontroli mogę rytualnie wyrzucić, a następnie…. sukcesywnie gromadzić od nowa.

Dobrze, może trochę przesadzam. Ale coś w tym jest. Skorzystałam z przecen na stronie Mako. Teraz mam malusieńki, prześlicznie wykonany portfelik, w którym strefy są tylko trzy. Śmieciuchy magicznie przestałam gromadzić, selekcję papierków robię od razu i musiałam nauczyć się… nie dźwigać. 

Przyszło mi też zmierzyć się z faktem, że kieszonka na drobne nie jest zamykana, więc generalnie noszę mniej. Wszystkiego mniej. U mnie – to się sprawdza.

Mako stało się ostatnio moją ulubioną marką, właściwie pierwszą, którą biorę pod uwagę zaopatrując się w tzw.  dobra skórzane. Bilans jakości wykonania w stosunku do ceny jest naprawdę bardzo dobry. Zachwyca mnie ponadczasowość wzorów, prostota, taki rockowy, nonszalancki, miejski wdzięk….

Warto jest monitorować przeceny. Można złowić perłę.  Można wówczas kupić w bardzo korzystnej cenie wybrane, bardzo klasyczne modele torebek, które nigdy się nie zestarzeją albo będą się starzeć powoli i z godnością, przez lata zachwycać i pasować do wszystkiego.

Bluzkę ze zdjęć mam z Navy London, bo jestem aktualnie w fazie czarnych koronek i ażurków, a ta marka szczęśliwie oferuje ich mnóstwo. 


One Reply to “Klasyki. Pewniaki.”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *