Kwiaty i łodygi. Recenzja perfum Yves Rocher.


Chłodno i ciemno, a ja mam ogród. Głównie na sobie. Przedwalentynkowo testuję dwa zapachy: Oui a l’amour i Comme une evidence Yves Rocher dostępne w limitowanej edycji. Dzisiaj post z gatunku krótszych, więc mówmy o nim – haiku. 



Comme une evidence to zapach klasyczny, szyprowy i kobiecy. Decydują o tym: olejek eteryczny z bergamotki, woń róży damasceńskiej oraz olejek eteryczny z paczuli. Wydaje mi się, że to właśnie róża jest dominująca.

Minimalistyczny prostopadłościenny flakon w edycji limitowanej został przybrany zalotną, radosną, dziewczęcą łączką.



Róża damasceńska pojawia się też w kompozycji – Oui a l’amour. Ten zapach należy jednak do świeżych, lekkich zieleńców.

Nutę głowy stanowi dzięgiel. Dawniej przypisywano mu właściwości magiczne. Ponoć wzmacniał rzucane zaklęcia.

W nucie serca pojawia się, wspomniana wcześniej, róża damasceńska.

Nutą bazy są: bób tonka i cedr.

Myślę, że ta kompozycja jest nieco młodsza duchem od klasycznego Comme une evidence. Wydaje mi się również, że jest delikatniejsza i bardziej ulotna.


Oba zapachy można kupić na stronie i w salonach Yves Rocher, w limitowanej edycji uroczych, zabawnych, kwiecistych flakoników o pojemności 50 ml. Przed walentynkami perfumy dostępne są w specjalnej ofercie 50% taniej. 


Kosmetyki dostarczyła firma Evergreen Group sp. z o.o. sp. k. w zamian za poświęcenie im uwagi w publikowanych materiałach. Nie miała jednak wpływu na treść materiałów. 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *